Ja byłem i myślę, że warto było. Zrobiłem trochę zdjęć, to może je pozmniejszam i jutro wrzucę do galerii.
Może zdam krótki raport.
Impreza miała wystartować o 14, a sam wyścig ok. 15. Pomyślałem, że warto by pojawić się trochę wcześniej, gdyż później będzie duży tłok. Jak się potem okazało podobnie jak ja pomyślało kilkadziesiąt tysięcy osób.

Na ul. Powiśle dotarłem dopiero o 13:30 - głównie dzięki nieposiadaniu aktualnego rozkładu lub nieprzestrzeganiu terminów odjazdu przez lokalnych przewoźników

Najpierw skierowałem się do pitu, aby obejrzeć bolidy. Oznakowanie tego miejsca nie było potrzebne, wystarczyło kierować się rykiem silnika Renault RS27 napędzającego bolid RB3. W "garażu" stał również bolid #18 STR2, którym do końca sezonu będzie jeździł S. Vettel. O 14:05 bolid RB3 wypchnięto na ul. Zwierzyniecką, a następnie dalej na start na most Dębnicki. Później zgromadzonym widzom zaprezentowano gwiazdy tego popołudnia, którymi byli: Bartłomiej Marszałek, Sebastian Vettel i Hannes Arch. Ten ostatni zaraz został przetransportowany do Muzeum Lotnictwa, skąd miał wylecieć samolotem Edge 540.
Przed wyścigiem nastąpiły próbne przejazdy maszyn. Rozgrzewkę rozpoczęła łódź Marszałka, następnie dwa okrążenie wykonał Vettel, każdą połowę dystansu kończył efektownym nawrotem. Kilka minut po 15 nadleciał Arch. Po wykonaniu przez niego okrążenia rozpoczął się wyścig, w momencie przelotu samolotu pomiędzy dwoma pylonami. Wtedy też pozostałe dwie maszyny ruszyły. Przewaga jaką wypracował Arch, który jako jedyny z wiadomych przyczyn miał lotny start, okazała się niemożliwa do zniwelowania. Na przeszkodzie bolidu F1 stanęła wyboista nawierzchnia Al. Krasińskiego. I tak po 21,91s. jako pierwszy na mecie zameldował się Arch, dalej z czasem 38,35s. Vettel. Doskonały rezultat osiągnął Marszałek - 42,36s.
Po wyścigu Hannes Arch zaprezentował kilka ciekawych sztuczek, m.in. spadał liściem (tak to się chyba nazywa

). Vettel wykonał jeszcze kilka okrążeń, parę spinów, po czym spalił swoje Bridgestone'y. Całość zwieńczył Arch wyskakujący ze spadochronem z helikopteru.
Kto nie był niech żałuje. Aa, byłbym zapomniał. Imprezę prowadził M. Dowbor, a całość psuli Zientarscy komentarzami w stylu: "ten samochód wykonany jest z węgla", itp.

Zdjęcia jutro.

Edit: Małe sprostowanie, podobno startował RB2 (ale w malowaniu RB3 ?? dziwne), nie wiem czy z tegorocznym silnikiem Renault czy zeszłorocznym Ferrari
