Dobczyce - Nasze miasto - Nasze forum

Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
Styczeń 10, 2009, 02:28:45
Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Kolejny wypadek śmiertelny w Brzączowicach-zginął 14-letni LEON  (Przeczytany 1592 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
aska
Gość

« : Grudzień 09, 2006, 16:38:58 »

W czwartek 30 listopada w Brzączowicach ok godziny 13 został potrącony przez 2 samochody w tym jeden dostawczy moj dobry kolega LOWA,mieszkający niedaleko mnie miał tylko 14 lat! Pech chciał,że jest innego wyznania i nie chodzi na religie,powinien wtedy być w innej klasie na zastępczej lekcji ale pobiegl do sklepu niedaleko Gimnazjum w Brzączowicach i już z tego sklepu nie wrócił WCALE NIE BYŁ NA WAGARACH W TEN DZIEŃ jak większość twierdzi!  Został potrącony przez pierwszy osobowy samochód z prędkością ok 110-120km\h po czym wpadł na samochód dostawczy koleżanki które to widziały zaraz zadzwoniły po pogotowie:( Leona długo reanimowali, po czym  o 14 przetransportowano go helikopterem do szpitala w Prokocimiu i tam go podłaczono do całej aparatury!Po wstępnych badaniach okazało się że ma bardzo duży obrzek mózgu i obrażenia wewnetrzne był cały czas nieprzytomny,zapadł w śpiączke serce miał silne więc biło!!! Po kilku dniach okazało się że może do rana nie przeżyc, mózg przestał funkcjonować całkowicie tylko serce nadal biło dzięki aparaturze.Był w 3 fazie śpiączki na 4. W poniedziałek 1 grudnia musiałam pojechać do niego do szpitala,na intemnsywną terapie do umierającego kolegi weszłam tylko dzięki  siostrze Lowy,która powiedziała ze jestem jego nauczycielką ponieważ wpuszczali wtedy już tylko rodzine,ale ja musiałam go zobaczyć pomodlić się za niego. Uwierzcie mi wchodząc tam stanełam nad nim koło łożka i zatkało mnie,że taki młody,energiczny chłopak leży tak bezradnie a my mu niemożemy pomóc-wyglądał jakby sobie spał tylko z pół otwartymi oczami,żadnych zadrapań!!!.Tylko potrafiłam chwycić go za rękę, nie byłam w stanie nic powiedzieć,ani w myślach sie pomodlić- Tego widoku szybko nie zapomnę.Codziennie Lowe odwiedzało bardzo dużo kolegów, koleżanek którzy mimo tego,że nie mogli wejść do niego siedzieli całymi dniami na korytarzu w ciszy i spokoju modlili się w kaplicy szpitalnej,aby był silny i wrócił do Nas. Ale po tak ciężkim wypadku i w tak ciężkim stanie co był pozostawała nam tylko nadzieja, która 7grudnia(czwartek)dokładnie tydzień po wypadku zgasła na zawsze , a LOWA odeszedł do innego świata  ZMARŁ.Jest to dla Nas wszystkich wielka tragedia i ciężko Nam się jest z tym pogodzić- nie wyobrażam sobie co może teraz rodzina przeżywać rodzice stracili syna a rodzeństwo ukochanego brata.W niedziele 10.grudnia na cmentarzu Komunalnym w Dobczycach o godzinie 14:00 ostatni raz pożegnamy naszego przyjaciela,będzie to jedna z najgorszych moich chwil. Dlaczego kierowca mimo tylu znaków nie zwolnił,zawiniło tu wiele osób-ale nie mi jest to dane osądzać-winni powinni ponieść kare!!! Może ten tragiczny wypadek może pozwoli niektórym otworzyć oczy i sćiągną noge z gazu.Pomódlcie się za niego wszyscy. Nie jest mi o tym łatwo mówić łzy spływają po policzkach a gardło mam ściśnięte,ale  zrobiło mi się lżej na sercu jak Wam o tym napisałam.
 
Zapisane
krasti
Główny Koziorz
*****

Karma: +3/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1006



WWW
« Odpowiedz #1 : Grudzień 09, 2006, 17:40:25 »

o wypadku slyszalem od Ciebie, a dzis dowiedziałem się od taty, że był wtedy w pracy i odwoził tego chłopaka do szpitala...powiedział mi, że gdy przyjechali na miejsce, wiedział już, że ten chłopak może nie przeżyć, to może głupie, ale powiedział, że jak przyjeżdżają na miejsce wypadku i rannemu spadną buty w trakcie wypadku, jest prawie pewne, że ofiara tego nie przeżyje....(taka refleksja...)

przykro słyszeć, że kolejny raz w brzączowicach ginie młody człowiek...nie wiem dlaczego tak się dzieje, nie wiem, co sprawia, że to właśnie tam, a nie gdzie indziej zdarza się tyle wypadków...może to rzeczywiście kwestia tego, że jest tam nowa droga...i nie każdy zdejmuje nogę z gazu. Ja też nie jestem święty i czasem jadę tamtędy dość szybko (tak 80 to dużo za dużo)...

Jedyne co da się powiedzieć, to że szkoda kolejnego życia, osoby która mogła jeszcze tyle w życiu zrobić.... |*| |*| |*|
Zapisane

tworzenie stron internetowych - moje portfolio. Nowa wersja! - akutalizowane na bieżąco
Krzysiek
Podpułkownik
*

Karma: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 673




Ignoruj
« Odpowiedz #2 : Grudzień 09, 2006, 18:20:34 »

Niestety w Brzączowicach jest jakies feralne miejsce.To nie pierwsza ofiara tamtej drogi.......
W ciągu roku jak dobrze chyba pamiętam to 4 ofiara.

Jak to mówia,podobno niektórzy Policjanci "Trup ( niebozczyk) gubi buty" i widac ze coś w tym jest.... undecided

BTW; krasti ; twój tata pracuje na pogowiu?
Musi miec naprawde stalowe nerwy aby taki widok wytrzymywac..
Zapisane

jageer
Główny Koziorz
*****

Karma: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 480




« Odpowiedz #3 : Grudzień 10, 2006, 00:28:16 »

No cóż zrobić. Ostatnio jechałem po zabudowanym 70 tką a wyprzedzał mnie kolo który gadał przez komóre i jak przyspieszyłem jechałem za nim chwile 100 km/h a i tak sie odemnie oddalał, a tam jest droga do szkoły. Ciekawe jakby mu ktoś wyskoczył przed maske ?? 110 na zabudowanym + komórka ?? icon_ban czysty idiotyzm  icon_ban niby mówią że wypadki są powodowane bo mało jest nowych dróg, ale nowe drogi widać, że kierowca wciska w gaz i jedzie na maxa ile tylko wyciśnie ze swojego auta  sad
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj

Dobczyce  |  Dobczyce - sprawy lokalne  |  Okoliczne miejscowości  |  Wątek: Kolejny wypadek śmiertelny w Brzączowicach-zginął 14-letni LEON

Skocz do:  

Artykuły SEO Dobczyce | Sitemap Powered by SMF 1.1.2 | SMF © 2005, Simple Machines LLC | theme by krasti | projektowanie stron internetowych